Pejzaże współczesności
"Wiem, czego nie chciałbym tworzyć. Zaczynam od negatywnego punktu wyjścia i dochodzę do punktu pozytywnego - do tego, czego pragnę."
Igor Strawiński
"W zależności od upodobań - możemy aprobować lub odrzucać twórczość Tchórzewskiego, znajdujemy w niej prace wzbudzające nasz entuzjazm lub protest, nie spotykamy natomiast płócien "obojętnych". Ani dźw
...
ięczących fałszywie. Stanowiących koncesję na rzecz jakiejś idei, która nie jest równocześnie własną ideą artysty.
Wiem, czego nie chciałbym tworzyć... Od takiej właśnie pozornej negacji od zakłócenia ustalonego porządku rzeczy - rozpoczyna się samodzielność sztuki Tchórzewskiego. Niczego nie chce "poprawiać", kontynuować, rozwijać. Woli budować wszystko od nowa. Jest przy tym bezkompromisowy. Usuwa rzeczy zbędne, oczyszcza "przedpole", aż w końcu zostają tylko trzy zasadnicze elementy: ruch, przestrzeń, emocja. Z nich buduje obrazy pełne wewnętrznego napięcia, niepokoju. Nie tłumaczy sensu lub bezsensu życia. To przecież truizmy! Pokazuje tylko klimat naszej epoki- Tworzy dynamiczne struktury, "biegnące" poprzez czas i przestrzeń. Maluje dramatyczne pejzaże współczesności.
*
W tym, co buduje od nowa, powtarza się od najwcześniejszych obrazów jeden element stały - postać kobiety. Raz jest ona tylko pojęciem harmonii, piękna, poetyckim przedstawieniem uczuć erotycznych (prace z • lat 1953-1954). Czujemy wówczas nastrój pokrewny -wierszom Gałczyńskiego. W obrazach pojawiają się elementy surrealizmu, groteski, fantastyki.
W późniejszych pracach zagęszcza i konkretyzuje przeżycia. Miesza się tu fantazja i rzeczywistość. Świat marzeń i świat realnych pożądań. Droga artysty biegnie od symbolu do metafory, by wreszcie zadźwięczeć najsilniej w Pomniku kobiety (1955).
Ale na tym poziomie dojrzałości erotyka Tchorzewskiego traci swą niewzruszoną równowagę (Lot, 1954), wynikającą z bezinteresownej kontemplacji piękna. Teraz staje się sztuką dramatyczną, pełną gwałtownych kontrastów. Niepokój (1956). Postać kobiety stojąca samotnie obok "struktury" o nieregularnych kształtach, budowanych liniami określającymi ruch i. napięcie- To Niepokój człowieka wobec nie zdefiniowanych bliżej sił, które rozbudza w nas natura. Niepokój erotycznego przeżycia.
Drugi obraz, stworzony na podobnej zasadzie, nazwał artysta Sygnał (1956). Gwałtowny - jak spięcie sieci elektrycznej. Jak błysk pioruna. Ta sama treść, tylko znacznie większe napięcie emocjonalne. Silniejsze przeżycie. Ginie tu postać kobiety. Zostaje zwycięska "struktura", wysyłająca w przestrzeń krótki, brutalny znak. Ostry krzyk. Sygnał.
*
Sztuka Tchórzewskiego jest agresywna. Czynna w stosunku do zjawisk natury. Pragnie budować nowe wartości plastyczne. Rozszerzać zasięg naszego poznania.
Dlatego w miejsce form zaczerpniętych z otaczającego nas świata Tchórzewski wprowadza do obrazów struktury. Są one bezwymiarowym, racjonalnie niesprawdzalnym, czynnikiem ruchu, napięcia, emocji.
Dno morskie (1957). Struktura zapada się w obraz. Jest niespokojną, płynną konstrukcją skręconych linii. Wyraża ruch w błękitnej przestrzeni. Jakąś zmysłową drapieżność sił wyzwolonych przez naturę. Sił, których działanie potrafi człowiek przeczuć, przewidzieć, a niekiedy nawet "podpatrzyć" oczami wyobraźni.
Wszystko jest tu budowane konsekwentnie. Różnice fakturowe - od gęsto kładzionej farby do przebijającego tła - podkreślają głębię podwodnego pejzażu czy też plastyczność poszczególnych elementów konstrukcyjnych. Nieregularna, plaska plama, spływająca od góry - ku środkowi, poprzez kontrast z pozostałymi częściami obrazu podnosi wrażenie materialności struktur. Biologiczności ich pochodzenia.
W malowanej w 1957 roku Nocy struktura rozwija się stopniowo. Powoli dąży do wypełnienia przestrzeni. Na jednolitym, ciemnym tle silnie występują jej poszczególne elementy. Pną się ku górze. Pragną opanować przestrzeń poprzez stałe rozrastanie się skręconych linii.
Atak formy. Struktura biegnie tu przez powierzchnię obrazu. Uchwycony jest jeden fragment jej ruchu - chwila, w której pojawia się na moment przed naszymi oczyma. Jest traktowana płaszczyznowo. Celowo "ześlizguje" się z obrazu. Płótno jest tu tylko ekranem, tłem, na którym przez ułamek sekundy spostrzec możemy żywy ładunek niepokoju.
Struktury Tchorzewskiego nie mieszczą się zarówno w kategoriach form "przedmiotowych", jak i abstrakcyjnych. Same w sobie stały się nowym przedmiotem, posiadającym własne życie. Własny, indywidualny wyraz.
Zrodziła je dążność" do wzbogacenia świata form plastycznych. O tym właśnie agresywnym, czynnym stosunku sztuki do natury powiada artysta:
Malarstwo -powinno mówić o tym, jak patrzy człowiek współczesny, na co stać jego wyobraźnię - a nie co widzi (widzi mniej więcej to samo, co widziały dziesiątki poprzednich pokoleń). Człowieka współczesnego charakteryzuje aktywny stosunek do zjawisk życia, stąd nie odtwarzanie, czyli notowanie, udawanie tego, co się widzi, lecz kreowanie, czyli tworzenie tego, co wydaje się człowiekowi prawdopodobne i godne istnienia - znamionuje dzisiejszy dzień w sztuce. A tych możliwych do istnienia zjawisk, które człowiek przeczuwa i którym chce nadać realność, jest - myślę - nieskończona ilość. Ten nie podbity dotychczas przez ludzką wyobraźnię, szturmowany przez ludzki niepokój obszar nie da sobie wyznaczyć granic. Stąd za sztukę współczesną uważam taką, która potrafi poszerzać ten obszar bez spoczynku. Jeżeli tego nie robi, nie ma prawa do miana współczesnej.
Kolor u Tchórzewskiego jest wyrazem ruchu, dynamiki wewnętrznego napięcia. Jest emocją. W pracach olejnych kolorem akcentuje sugestywność formy. Kolorem podkreśla gwałtowność spięć. Siłę zderzeń dynamicznych struktur. Operuje przy tym kontrastowymi zestawieniami linii i plam barwnych, światła i cienia. Posługuje się efektami powstałymi z przenikania płaszczyzn o chropowatej fakturze i cienko, niemal przezroczyście rozprowadzanej farby.
Inaczej nieco wygląda ten problem w gwaszach. Nie chodzi mi oczywiście o różnice wynikające z odmiennej techniki, lecz o nieco inną funkcję koloru. Staje się on tu bowiem czynnikiem mniej "materialnym", zmysłowym, rzeczywistym. Jest wysublimowaną, fosforyzującą materią. Farba wywołuje wrażenie przejrzystej, barwnej substancji. W jej blasku odbywa się ruch elektryzujących przedmiotów.
Przestrzeń nie jest pustką, w której błąkają się opuszczone, zagubione przeżycia.
Tak było częściowo tylko w początkowym okresie twórczości Tchorzewskiego. Wyrastały wówczas z próżni kwiaty i drzewa, pojawiały się tam ptaki, zwierzęta, smutne kobiety... Zapalały się światła bez blasku i bez ciepła. W realne kształty przyoblekał artysta wizje zrodzone w podświadomości. Odnotujmy dla przykładu kilka z tych prac: I
1949 - Podwodne formy,
1952 - Zmierzch,
1953 - Wróżka II,
1954 - Krajobraz fantastyczny,
1955 - Oczekiwanie.
W miarę dojrzewania talentu następuje u artysty powolny proces rozbijania świata rzeczywistych (naturalnych) przedmiotów i nierealnych sytuacji. Wówczas i przestrzeń stała się konkretnie istniejącym, wielowymiarowym obszarem naszego świadomego działania.
Wyruszając na podbój nie zbadanych jeszcze kontynentów artysta pragnie wskazać na istnienie wielkich i nie wyzyskanych dotychczas w pełni możliwości ludzkiego poznania. Kreowania nowych przedmiotów i zjawisk powstających w nowym otoczeniu.
Pojęciom z pogranicza nauk ścisłych i nauk spekulacyjnych nadaje plastyczne kształty. Będzie to raz ciemna płaszczyzna z umieszczoną w górze plamą światła (Kompozycja 111, 1957) - najprostsze wyobrażenie głębi. Kiedy indziej brunatne lub błękitne tło przerywają cienkie, niespokojne linie, malowane jaskrawym kolorem. Przestrzeń zawiera tu ładunek ruchliwej, naelektryzowanej substancji. W niektórych pracach powstają w tle drobne pęknięcia. Te partie obrazu spowija siatka jasnych żyłek. Stajaj się one wrażliwą, zmysłową, unerwioną .płaszczyzną.
Dalszy rozwój prowadzi artystę do dramatycznych pejzaży (Światło - 1957, Pożar przestrzeni - 1957, Narodziny ognia - 1957 i in.) o skomplikowanej budowie wielopłaszczyznowej. Kolory nakładają się równomiernymi warstwami farby i partiami gęsto kładzionych obok siebie drobnych plam. Tworzą w sumie ruchliwą, niespokojną materię. Każda warstwa wnosi nowy element emocjonalny. Z ich wzajemnego przenikania powstaje żywa tkanka obrazu z widocznymi na jej powierzchni długimi smugami gęstej farby. Pokazują one-, jak zdecydowane pociągnięcia pędzla tworzą konstrukcję. Taki obraz lnie może się rozwijać w oparciu o szczegółowy szkic kompozycyjny- Powstaje on bezpośrednio w trakcie malowania.
Sporo przestrzeń leży u podstaw sztuki współczesnej. Prowadzą go
między sobą zwolennicy płaszczyznowej dekoracyjnej abstrakcji, trójwymiarowej sztuki opartej na prawach perspektywy oraz wielowymiarowej, rządzonej zasadami ruchu. Dynamiki.% Ciągłego rozrastania się żywych struktur,: W sporze tym Tchorzewski opowiedział się po stronie tej twórczości, której ambicją jest stałe rozszerzalnie obszaru naszych zmysłowych i uczuciowych doznań. Ciągłym ruchem jest rozrastanie się struktur.
Ciągłym ruchem jest falowanie tła. Ruch zawarty jest w postrzępionych konturach przedmiotów "naturalnych" (Drzewo i kobieta, 1956) czy też nowych form, zrodzonych przez wyobraźnię artysty (Tworzący się krajobraz, 1957).
Ruchem jest także światło, tak silnie bijące z ostatnich prac artysty. Nie dopatrzymy się źródła promieni. Widzimy jedynie, jak same promienie - zapalone gdzieś na brzegach form - biegną wraz z nimi przez nasyconą niepokojem płaszczyznę. Takie światło nie rozjaśnia obrazu, lecz przecie wszystkim jest czynnikiem wzmagającym napięcie, ruch, dynamikę. W chłodnym blasku odbywa się stale ta sama dramatyczna wędrówka żywych struktur w nieograniczonej przestrzeni".
Aleksander Wojciechowski
[Wojciechowski W., Pejzaże współczesności, w: "Przegląd Artystyczny" 1957, nr 6]