Elżbieta Dzikowska "Z Gabonu": 2010-01-15 - 2010-02-06

Zapraszamy na wystawę Elżbiety Dzikowskiej "Z Gabonu". Wernisaż wystawy odbędzie się w czwartek 14 stycznia 2010 roku o godzinie 19.00 w Galerii Art NEW media przy Krakowskim Przedmieściu 41 w Warszawie.

Na wystawie zostanie zaprezentowanych ok. 16 fotografii w formacie 140 x 100 cm pokazujących zbliżenia kawałka pnia drzewa, znalezionego nad brzegiem morza podczas podróży artystki po Gabonie, w kwietniu 2009 r. Formy stworzone przez naturę okazały się pretekstem do powstania zaskakujących abstrakcyjnych kompozycji, zdających się być niekiedy bardziej tworem ludzkiej wyobraźni niż natury.

Z Gabonu to kolejna seria zdjęć z cyklu prac realizowanych przez Elżbietę Dzikowską od wielu lat, pokazujących fragmenty przyrody fotografowane w dużym powiększeniu. Układy form, kolorów, struktur i faktur powstałych na pniach drzew, liściach, piasku, błocie, wodzie, skałach i kamieniach, pokazują  niezwykłe i nieporównywalne z niczym innym bogactwo natury. Sama autorka podkreśla rolę inspiracji sztuką w swojej twórczości fotograficznej a szczególnie różnymi kierunkami 20-wiecznego malarstwa awangardowego. Nazywa swoje prace realizmem abstrakcyjnym lub abstrakcją realistyczną a powstałe obrazy - fantastycznymi formami abstrakcyjnymi malowanymi przez naturę.

Elżbieta Dzikowska, jedna z najbardziej znanych polskich podróżniczek, jest sinologiem, historykiem sztuki, reżyserką i operatorką filmów dokumentalnych, autorką książek, programów telewizyjnych, audycji radiowych, artykułów publicystycznych oraz wystaw sztuki współczesnej. Fotografią zaczęła się zajmować w latach 60-tych, jako redaktorka czasopisma Kontynenty. Po wielu latach uprawiania fotografii reporterskiej i dokumentalnej zajęła się, w latach 90-tych, fotografowaniem przyrody i abstrakcyjnych struktur, które ona tworzy. Swoją pierwszą wystawę z tego cyklu, zatytułowaną Z bliska pokazała w 1996 r. w Galerii Krytyków Pokaz w Warszawie. Kolejne m.in. Megality - zrealizowane wspólnie z Hanną Zawą-Cywińską a także Świat na korze, Świat na wodzie i Odniesienia prezentowała w latach 2002-2006, w różnych galeriach i muzeach w całej Polsce. W 2007 r. w wydawnictwie Pascal ukazał się 192-stronnicowy album fotograficzny pt. Ziemia z bliska/The Earth From Close Up prezentujący bogaty wybór tych fotografii.

Elżbieta Dzikowska jest członkiem Polskiego Oddziału The Explorers Club, Międzynarodowego Stowarzyszenia Krytyków Sztuki AICA i honorowym członkiem Polonijnego Klubu Podróżnika. Spośród wielu nagród, których jest laureatką warto wspomnieć te otrzymane ostatnio - Nagrodę Bursztynowego Motyla im. Arkadego Fiedlera - za książki Groch i Kapusta. Podróżuj po Polsce (2006 r.) oraz Grand Prix magazynu National Geographic Traveler w plebiscycie Travelery 2007.

Wystawę będzie można oglądać od 15 stycznia do 6 lutego 2010 roku w Galerii Art NEW media, od poniedziałku do piątku od godz. 11.00 do 19.00, w soboty od 11.00 do 15.00.

zobacz relację z wystawy

* * *

To był zwykły suchy pień leżący nad brzegiem morza , nie zwracający uwagi niczym szczególnym. Zobaczyła go jednak Elżbieta Dzikowska. Zafascynowała ją jego wysrebrzona przez czas, słońce i fale powierzchnia i to, co się na niej działo. Narośla, zgrubiałe faktury kory, kręte ścieżki pozostawione przez  morskie żyjątka - kształty miękkie, niemal biologiczne i linie, kółka geometryczne, gra delikatnych form skontrastowanych  formami wyrazistymi, mocnymi  ujawnionymi przez światło. Zeschnięta skóra pnia objawiła się jako nosicielka obrazów o dużej, różnorakiej ekspresji  - od subtelnej, lirycznej po dramatyczną - pełnej dynamiki i ukrytego rytmu. Światło reżyserowało tę niezwykłą galerię wyostrzając lub cieniując formy, płynnie przepływając przez obrazy zależne od tego właśnie jedynego momentu kiedy je odsłaniało. Elżbieta podjęła decyzję natychmiast - zaczęła fotografować. Z pasją, zauroczeniem, napięciem, z niepokojem żeby zdążyć uchwycić i zatrzymać to, co dostrzegła. Jej oko uwrażliwione latami fotografowania , filmowania i nieustannego kontaktu ze sztuką reagowało bezbłędnie wybierając skomponowane całości, bliskie w swym wyrazie współczesnemu malarstwu. Czy zatem utrwalone w kadrze obrazy są obiektywnie zarejestrowanymi widokami fragmentów natury? Tak i nie. Niewątpliwie modelem jest tu natura zinterpretowana jednak w sposób  inny niż  czyni to malarstwo realistyczne. Malarstwo dokonuje interpretacji z poziomu normalnego, "naturalnego" widzenia, Elżbieta zdaje się patrzeć z poziomu "micro"  wybierając niewielkie, ledwie zauważalne wycinki natury i przeskalowuje je do skali "macro" uwidoczniając to, co uznała za istotne, co wywołało jej emocje.

Kluczem wydaje się być tutaj słowo "emocja". Uczony przed mikroskopem także widzi niesamowite spektakle podziału bakterii, wycinków tkanki, struktury krwinek - on jednak szuka w tym materiale informacji,  przydatnej wiedzy, jego emocje nie wpływają na rezultat obserwacji. Elżbieta zaś szuka w wycinkach natury  obrazów zdolnych do pobudzenia i  swoistego "zmagazynowania" emocji , zdolnych do ich przekazywania widzowi. Emocja autorki zdjęcia, podobnie jak emocja malarza, stanowi może najważniejszy warunek działania kompozycji.

Zdawałoby się, że taka emocja może być przekazywana wyłącznie ręką artysty przy pomocy pędzla lub ołówka. Od dawna już jednak wiadomo, że równie sprawnym narzędziem może być aparat fotograficzny. I w jednym i w drugim przypadku nie wiemy jednak jak przebiega proces nasycania  kawałka płótna czy papieru ładunkiem ekspresji, napięcia, energii. To wielka tajemnica sztuki - nie decyduje bowiem o tym doskonałość warsztatu. Nawet  bardzo dobre technicznie obrazy czy zdjęcia pobawione tego ładunku są tylko poprawne.
A natura? Jeszcze raz udowadnia, że jest źródłem inspiracji o niewyczerpalnym potencjale.

Jeszcze jedno. Kiedy dowiedziałam się o tytule wystawy  " Z Gabonu" wydał mi się on zupełnie nieprzystający do jej zasobu. Przecież suche pnie znajdują się wszędzie. Szybko jednak zrozumiałam, że przecież Elżbieta zobaczyła ten pień właśnie w Gabonie i tytuł wystawy stanowi po prostu informację. Że brzmi nieco przekornie wtedy, gdy autorka jest znaną podróżniczką,; i nie spełnia oczekiwania obrazów z tajemniczego, mało znanego kraju - to jeszcze jedna niespodzianka.

Wiesława Wierzchowska


                           

zobacz katalog sprzedaży:
[fotografia]

 

wybrane publikacje prasowe: 

Rzeczpospolita, dodatek "Po godzinach", 15.01.2010, nr 12